Pokazywanie postów oznaczonych etykietą culture. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą culture. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 sierpnia 2011

Spain



Moim marzeniem wakacyjnym w tym roku było spędzenie trzech cudownych tygodni z Carolcą w mokrym od deszczu Londynie, o czym z resztą już chyba wcześniej wspominałam. Nie muszę też chyba przypominać, że marzenie to pozostaje póki ci nieziszczone...
W zamian za to wyciągnięta zostałam przez mamę do Hiszpanii. Nie chcę teraz brzmieć jak niewdzięczna, rozpuszczona nastolatka, ale muszę przyznać, że kraj torreadorów i flamenco zrobił na mnie raczej kiepskie wrażenie.
Przed wyjazdem słyszałam, że powinno mi się tam bardzo podobać, przecież we Włoszech jest tak podobnie...
Faktycznie pomiędzy krajami znaleźć można kilka podobieństw i właśnie chyba przez to nie mogłam przez cały czas przestać porównywać ukochanej Italii ze spalonymi słońcem krajobrazami Hiszpanii. Dlatego też kiedy wszyscy zachwycali się urokliwym Toledo, ja widziałam w nim tylko wąskie uliczki Asyżu, ogołocone z kwiatów, które ożywiały szare i beżowe mury.
Skoro i tak już robię tą okropną listę moich żali, to powinnam wspomnieć o czymś jeszcze...
Nikt nie jest w stanie mnie przekonać, że "buenos dias" (błenoszdjasz) i "muchos grasias" (młuczoszgraszjasz) brzmią lepiej niż "buongiorno" i "grazie mille". Zwłaszcza wypowiadane przez przystojnych Włochów i absolutnie nierzucających się w oczy Hiszpanów.
Jednak rzeczą, która zabolała mnie najbardziej był Madryt. Miasto zarośnięte niemal identycznymi blokami mieszkalnymi, zalane powodzią turystów w białych adidasach. Kompletnie pozbawione jakiegokolwiek klimatu, duszy.
Jednak te wszystkie zawody, jeśli nie zupełnie wynagrodzić, to z pewnością złagodzić pomogła przepiękna Kordoba, chorizo, które mogłabym jeść bez przerwy (albo z przerwami na jedzenie spaghetti), gorące plaże okolic Barcelony i gibraltarskie małpki, samodzielnie rozpakowujące cukierki z papierków.


As I told you some time before this year I was dreaming about spending my vacation in soggy, rainy London with Carolca. Do I have to mention that this dream didn't come true? Instead of this I was taken by my mum to Spain. I don't want to sound like a typical spoilt teenager, but I have to admit that the country of flamenco dancers and torreadors didn't make a good impression on me.
And my friends used to tell me that I'll love it, because it looks just like Italy...
It's true that its possible to find some similaritys between those countrys, and that's the reason why I couldn't stop comparing my boleved Italy with dry landscapes of Spain.
Althoug there are a lot of things I hate about this country (for example language, don't tell me that "buenos dias" and "muchos grasias" sound better than "buongiorno" and "grazie mille" when it's said by hot, handsome Italians and boring Spaniards).
But I'm not that much disappointed by this summer. If I spent it in London I wouldn't know how much I love chorizo, beautiful city Cordoba and monkeys from Gibraltar.














shorts Ralph Lauren
tshirt Bershka
leather bag from a little shop in Malgrat de mar
bikini KappAhl

niedziela, 8 maja 2011

dita von teese

Some time ago I told you I was going to make few posts about modern fashion icones I admire, remember?
Last time we talked about Florence Welch (you can read my post here) and for today I've picked someone different - Dita von Teese.
//
Jakiś czas temu mówiłam wam, że zamierzam napisać serię postów o współczesnych ikonach mody, pamiętacie?
Ostatnio mój artykuł poświęcony był Florence Welch (możecie go tu przeczytać). Ale na dziś wybrałam kogoś zupełnie innego - Ditę von Teese.



Dita is woman who we all love, but actually we don't know anything about her. We've heard that she's a stripteaser, Marilyn Mansons girlfriend or an actress, but we really don't care about it. We care about her style.
//
Dita to kobieta, którą wszyscy kochamy, ale szczerze mówiąc nic o niej nie wiemy. Słyszeliśmy, że jest striptizerką, aktorką czy dziewczyną Marylina Mansona, ale tak na prawdę nic nas to nie obchodzi. Obchodzi nas jej styl.



I'm crazy about her look, her makeup is always so perfect. It's almost unbelievable that she always (I mean always) has this gorgeous red lipstick, and black eyeliner on.
Her outfits are so incredibly feminine, elegant and so classic. I love vintage dresses from the 50s and corsets, exposing her perfectly slim waist.
//
Jestem zakochana w jej wyglądzie. Jej makijaż jest zawsze doskonały. Dla mnie jest to wręcz niezrozumiałe. Przecież to niemożliwe, żeby zawsze (na prawdę zawsze) mieć usta perfekcyjnie pomalowane czerwoną szminką i eyeliner na powiekach.
Jej ubrania są niesamowicie kobiece, eleganckie i klasyczne. Najbardziej lubię sukienki z lat pięćdziesiątych i gorsety podkreślające jej idealnie wąską talię.


And who says that woman over 30 shouldn’t wear vintage?
//
I kto powiedział, że kobiety po trzydziestce nie powinny nosić ubrań vintage?




photos from we<3it

sobota, 23 kwietnia 2011

lion hearted girl.

Well, we were supposed to write mostly about fashion. Now I can see that our posts are about food, photography, music and films and we have written just few words about fashion, but now we are going to change it. Be prepared for the rovolution!
Today I'm going to write something about fashion (mostly). 
I decided  to present you some of my favourite modern fashion icons. 
And I'm starting with Florence Welch!
//
Właśnie zorientowałam się, że nasz blog miał być poświęcony głównie modzie, a jak do tej pory pisaliśmy głównie o jedzeniu, fotografice, muzyce i filmach. Tematy modowe nie były przez nas traktowane zupełnie poważnie. Jednak planujemy to zmienić. Przygotujcie się na rewolucje!
Dzisiaj będzie o ubraniach (w większości). 
Postanowiłam przedstawić wam kilka, moim zdaniem, najważniejszych współczesnych ikon mody. 
Zaczniemy od Florence Welch!



 Florence is one of my beloved and one of the most charismatic female vocalists. Her voice is so gentle and strong at the same time. Every song she sings is full of emotions and makes me feel like singing, crying and laughing (simultaneously).
//
Florence jest jedną z moich ukochanych i jedną z najbardziej charyzmatycznych wokalistek jakie znam. Jej głos potrafi być delikatny i potężny jednocześnie. Każda jej piosenka jest tak pełna emocji, że sprawia, że chce mi się śpiewać, płakać i śmiać (w tym samym czasie).



But I wanted to talk about fashion. 
I just love her style, her clothes are allways so beautiful!
Casually she looks like a school girl. She wears shorts or short skirts with a buttoned up shirt. 
//
Ale miało być o modzie. 
Kocham jej styl, jej ubrania zawsze są cudowne!
Na co dzień wygląda jak grzeczna uczennica w szortach i krótkich spódniczkach, w koszuli zapiętej pod szyję...


 But when she is on a stage, she turns into a wild, crazy pagan shaman, wearing jakets with fringe and dancing in long colorful dresses.
//
Ale kiedy wchodzi na scenę przeistacza się w szaloną pogańską kapłankę, tańczącą w długich zwiewnych sukienkach i kurtkach z frędzlami.




But what I love the most about her (apart from her music) are her videos and clothes she wears in them. My favourite videos are Rabbit Heart and Drumming Song

In the firs video Florence is dancing on a glade with girls looking like nymphs. She's wearing long light green dress and a wreath made of flowers and pearls. Her outfit is simple and gorgeous. The whole video reminds me of ancient mythology (wild party at Bacchus?), fairies and Alice in Wonderland.
//
Jednak najbardziej (pomijając muzykę) kocham ją za jej teledyski i stroje, które w nich nosi. Moje ulubione wideo to Rabbit Heart i Drumming Song.

W pierwszym filmie Florence tańczy na polanie z grupą dziewczyn, przypominających nimfy. Ma tam na sobie długą jasnozieloną suknię i wianek z kwiatów i pereł. Strój jest prosty, ale niezwykle piękny. Cały teledysk przywodzi mi na myśl epizody z antycznej mitologii (dzika impreza u Bachusa?), wrózki i Alicję w Krainie Czarów.



In the second video she's wearing sexy black outfit and leather gloves. She looks like a black butterfly. Like a wild demon. Like a possessed girl dancing barefoot in a church.
She looks kind of scary, but she's so beautiful that you just can't stop watching her.
//
W drugim teledysku ma na sobie seksowne czarne body i skórzane rękawiczki. Wygląda jak czarny motyl. Jak dziki demon. Jak opętana dziewczyna, tańcząca boso w kościele.
Wygląda trochę przerażająco, ale jednocześnie tak przerażająco pięknie, że nie jesteś w stanie przestać na nią patrzeć.




This is a first post from my series about fashion icons. I hope you will like it <3
//
To był właśnie pierwszy post z serii poświęconej współczesnym ikonom mody. Mam nadzieję, że się wam spodoba <3


pictures from:

niedziela, 27 lutego 2011

Chasing Oscar!


It's today! Today lots of stars are going to walk through the red carpet. Women in beautifull dresses, Men in elegant suits. Maybe even this year they won't get wet. Every year this day the whole Hollywood is dying in anticipation. Who of us will win? Who gets the Oscar?




Everyone has favourite movies and actors. It didn't suprise me when I saw the list of nominations. The Social Network, Black Swan, Inception or The King's Speech are the films wich I saw this year and they make an impessed me. But the men who stole my heart is Darren Aronofsky. Black Swan . In a long time, I didn't like any film as much as this one. History of balerina is frightening, sad and mad. It's perfect and very intresting.




Natalie Portman is my master! It will be odd if this film or this actress don't win! What I like in Black Swan? Actually everything. Starting with the script, acting ending on music, costumes and photos. It definitely should be reward in the category Cinematography, because watching this film was a great pleasure.




So best actor for me is Colin Firth, and the best actress in a supporting role Helena Bohnam Carter. In my opinion the best costumes had Alice in Wonderland and visual effects are very impressive in Harry Potter.






What do you think? Who will win?